Rośliny doniczkowe stały się jednym z najgorętszych trendów ostatnich lat. Instagram, TikTok i Pinterest zalały zdjęcia zielonych kącików, a hasztagi takie jak #plantlover, #urbanjungle czy #plantmom biją rekordy popularności.
Skąd wziął się ten fenomen i dlaczego rośliny stały się ikoną stylu życia w sieci?
Jak powstał trend?
Moda na „zielone wnętrza” wybuchła w czasie pandemii, gdy spędzaliśmy więcej czasu w domach. Ludzie szukali sposobu na kontakt z naturą, poprawę nastroju i estetyczne odświeżenie przestrzeni. Rośliny doniczkowe stały się symbolem spokoju, równowagi i troski o siebie.
Instagram w tym czasie był idealnym miejscem do dzielenia się efektami swoich domowych metamorfoz – a rośliny doskonale wyglądały na zdjęciach. W ten sposób zrodził się trend, który trwa do dziś.
Dlaczego rośliny stają się wiralowe?
Nie każda roślina ma szansę stać się hitem Internetu. Te, które zdobywają popularność, mają kilka wspólnych cech:
• nietypowy wygląd – np. różowe przebarwienia Philodendrona Pink Princess.
• łatwość uprawy – bo nie każdy ma rękę do roślin.
• fotogeniczność – idealne do zdjęć w naturalnym świetle.
• rzadkość i prestiż – im trudniej dostępna odmiana, tym większe zainteresowanie.

Ekonomia trendu
Popularność w social mediach szybko przekłada się na wzrost cen, niektóre odmiany potrafią kosztować nawet kilka tysięcy złotych za sadzonkę. Na platformach takich jak Etsy czy OLX kwitnie handel kolekcjonerskimi roślinami.
Powstał wręcz cały mikroświat influencerów roślinnych, hodowców i sklepów online, które reagują na każdy nowy „roślinny trend”.
Przyszłość roślinnych trendów
W 2025 roku na topie są:
• rośliny o metalicznych liściach, jak Scindapsus treubii
• ‘Moonlight’ miniaturowe odmiany dla małych mieszkań
2024–2025 na królewskim tronie zasiadł Anthurium crystallinum za aksamitne liście i geometryczne unerwienie.

