PRACUJEMY W: PN.-PT. 9.00-17.00 | 501 858 666 | UWAGA! ŚWIADCZYMY KOMPLEKSOWE USŁUGI Z ZAKRESU ARANŻACJI I PIELĘGNACJI ROŚLIN DONICZKOWYCH

Menu

Pytanie, czy drzewa rozpoznają własne potomstwo, należy do najbardziej intrygujących zagadnień współczesnej biologii roślin. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu dominował pogląd, że rośliny funkcjonują głównie jako organizmy konkurujące o światło, wodę i składniki odżywcze. W ostatnich dekadach pojawiły się jednak wyniki badań sugerujące, że relacje między roślinami mogą być bardziej złożone. Niektóre eksperymenty wskazują, że rośliny potrafią reagować odmiennie na osobniki spokrewnione i niespokrewnione. Pojawia się więc pytanie: czy drzewa są zdolne do rozpoznawania krewnych, a nawet własnego potomstwa?

Rozpoznawanie krewnych w biologii

W biologii ewolucyjnej istnieje dobrze poznane zjawisko określane jako dobór krewniaczy (kin selection). Zgodnie z teorią zaproponowaną przez biologa William Hamilton organizmy mogą zachowywać się w sposób zwiększający szanse przetrwania genetycznie spokrewnionych osobników. W świecie zwierząt zjawisko to opisano wielokrotnie – od owadów społecznych po ssaki.

Przez długi czas sądzono, że mechanizm ten nie ma zastosowania do roślin. Rośliny nie posiadają układu nerwowego, narządów zmysłów ani możliwości aktywnego przemieszczania się. Współczesne badania sugerują jednak, że mogą wykorzystywać inne sposoby odbierania informacji o otoczeniu.

Kluczowe pytanie brzmi nie: „czy drzewa wiedzą, że to ich dzieci?”, lecz raczej: czy rośliny potrafią wykrywać stopień pokrewieństwa i odpowiednio modyfikować swoje reakcje?

Eksperymenty z rozpoznawaniem krewnych

Jedne z najczęściej cytowanych badań przeprowadzono na roślinach modelowych i gatunkach jednorocznych. Zaobserwowano, że niektóre rośliny rozwijały odmienny system korzeniowy w zależności od tego, czy rosły obok osobników spokrewnionych.

W obecności krewnych część badanych roślin:

  • ograniczała rozrost korzeni,
  • zmniejszała konkurencję o zasoby,
  • wykazywała odmienny sposób alokacji biomasy.

Hipoteza była następująca: intensywna konkurencja z bliskimi krewnymi może być ewolucyjnie mniej korzystna niż współistnienie z nimi.

Jednak większość tych eksperymentów dotyczyła niewielkich roślin zielnych hodowanych w warunkach laboratoryjnych. U drzew sytuacja jest znacznie trudniejsza do zbadania. Organizmy długowieczne funkcjonują przez dziesięciolecia lub stulecia, a ich relacje zależą od ogromnej liczby czynników środowiskowych.

rosliny-doniczkowe-wpis-313

Rola sygnałów chemicznych

Jednym z najbardziej prawdopodobnych mechanizmów rozpoznawania pokrewieństwa są związki chemiczne wydzielane przez korzenie.

Rośliny uwalniają do gleby liczne substancje określane jako wydzieliny korzeniowe (root exudates). Są to między innymi:

  • aminokwasy,
  • cukry,
  • kwasy organiczne,
  • metabolity wtórne,
  • cząsteczki sygnałowe.

Substancje te wpływają na mikroorganizmy glebowe i sąsiednie rośliny. Część badaczy przypuszcza, że mogą tworzyć rodzaj chemicznego „podpisu”, umożliwiającego rozróżnianie osobników o podobnym pochodzeniu genetycznym.

Mechanizm ten pozostaje jednak słabo poznany.

Czy "leśny internet" pomaga krewnym?

Dużą popularność zdobyła hipoteza dotycząca podziemnych sieci grzybowych łączących drzewa. System ten opiera się na zjawisku mikoryzy – symbiozy pomiędzy korzeniami roślin i grzybami.

Sieć strzępek grzybni może transportować:

  • wodę,
  • związki azotu,
  • fosfor,
  • węgiel,
  • cząsteczki sygnałowe.

Pojawiły się badania sugerujące, że duże drzewa mogą przekazywać zasoby młodszym sadzonkom, szczególnie znajdującym się w niekorzystnych warunkach.

W mediach zaczęto określać to zjawisko mianem „leśnego internetu”.

Problem polega jednak na tym, że interpretacja wyników pozostaje przedmiotem dyskusji. Sam przepływ substancji nie dowodzi jeszcze istnienia ukierunkowanej pomocy skierowanej do potomstwa. Przepływ może wynikać z różnic stężeń, lokalnych warunków lub mechanizmów fizjologicznych niezwiązanych z pokrewieństwem.

Problem antropomorfizacji

W badaniach nad roślinami naukowcy coraz częściej zwracają uwagę na ryzyko antropomorfizacji – przypisywania organizmom cech typowo ludzkich.

Sformułowania takie jak:

  • „drzewa opiekują się dziećmi”,
  • „las rozmawia”,
  • „rośliny pomagają rodzinie”

mogą być atrakcyjne medialnie, ale nie zawsze odpowiadają precyzyjnemu językowi naukowemu.

Drzewa nie posiadają świadomości rodzicielskiej w ludzkim znaczeniu. Jeśli rzeczywiście dochodzi do rozpoznawania krewnych, najprawdopodobniej jest ono wynikiem procesów biochemicznych ukształtowanych przez ewolucję.


Masz pytania? Napisz do nas.

    W celu wysłania formularza, zaakceptuj Politykę prywatności

    X