Choć może to brzmieć abstrakcyjnie, rośliny faktycznie ewolucyjnie optymalizują liczbę płatków i wzory kwiatów, aby lepiej współdziałać z zapylaczami – nawet jeśli nie mają mózgu czy układu nerwowego. To wynik milionów lat selekcji naturalnej – rośliny, które bardziej efektywnie przyciągały zapylacze, miały większe szanse na sukces reprodukcyjny.
Liczba płatków i ich wzory
U angiosperm (roślin okrytonasiennych) właśnie cechy morfologiczne kwiatów – takie jak liczba i rozmiar płatków – są silnie kształtowane przez presję ewolucyjną wynikającą ze współpracy z zapylaczami. Rośliny, które lepiej dopasowują swoje cechy do preferencji zapylaczy, częściej przekazują swoje geny kolejnym pokoleniom.
W wielu gatunkach liczba płatków, ich ułożenie czy nawet wzory na powierzchni są ustalane przez genetyczny „plan rozwoju”, który ewoluował ze względu na skuteczność przyciągania zapylaczy.
Przykład z badań
Badania naukowe przeprowadzone na roślinach rodzaju Hibiscus wykazały, że wzory na płatkach – w tym tzw. „bull’s eye”, czyli koncentryczne oznaczenia prowadzące owady do środka kwiatu – są określane bardzo wcześnie podczas rozwoju płatka, zanim pojawi się kolor czy pigment.
W eksperymentach porównano trzy linie Hibiscus o identycznej wielkości kwiatu, ale różnej proporcji bull’s eye:
• 4 % powierzchni kwiatu pokrywał wzór u jednego gatunku,
• 16 % u drugiego,
• 36 % u mutanta.
Kiedy naukowcy stworzyli sztuczne dyski kwiatowe na wzór tych bull’s eye i obserwowali trzmiele, okazało się, że owady odwiedzały większe wzory częściej i poruszały się między „kwiatami” o 25 % szybciej. To oznacza, że efektywność odwiedzin wzrasta wraz z rozmiarem wzoru, co potencjalnie zwiększa sukces reprodukcyjny rośliny.

Co to znaczy w kontekście ewolucji?
To badanie pokazuje dobrze, że:
• cechy kwiatów nie powstają przypadkowo, a są wynikiem presji selekcyjnej kierowanej przez zapylaczy;
• nawet drobna zmiana w układzie płatków lub wzorze może znacząco wpłynąć na to, jak skutecznie owady znajdą nektar i pyłek;
• rośliny, które „dobierają” bardziej efektywne wzory i liczby płatków, mają większe szanse na reprodukcję i sukces w ewolucji.
Podsumowanie naukowe
Choć mówimy czasem, że „kwiaty potrafią liczyć”, w rzeczywistości jest to wynik ewolucyjnej optymalizacji. Rośliny, poprzez mutacje i selekcję, rozwijają takie cechy morfologiczne, które:
• zwiększają widoczność i atrakcyjność kwiatów dla zapylaczy,
• minimalizują koszty energetyczne produkcji niepotrzebnych struktur,
• maksymalizują sukces reprodukcyjny w danym środowisku.

