PRACUJEMY W: PN.-PT. 9.00-17.00 | 501 858 666 | UWAGA! ŚWIADCZYMY WSZYSTKIE DOTYCHCZASOWE USŁUGI PRZY ZACHOWANIU NALEŻYTYCH ŚRODKÓW OSTROŻNOŚCI

Menu

Ziemiórki? Zwalcz je skutecznie!

Jajka ziemiórek zalegają w zbytnio zbitej i przelanej glebie, zaś dorosłe osobniki można zauważyć wśród liści i łodyg zainfekowanej rośliny.

Maleńkie muszki, latające niemrawo pośród liści, łodyg i pędów roślin doniczkowych, to niestety stosunkowo dosyć częsty widok. Rośliny doniczkowe zwykle atakowane są przez muszki czarne, które przypominają wielkością popularne w lecie – muszki owocówki. Etymologia ich nazwy być może pochodzi właśnie od tego, gdzie składane są jaja. Ziemiórki wybierają rośliny lubiące obfite podlewanie, raczej nie znajdzie się ich zatem w sukulentach czy kaktusach.

Cykl rozwojowy ziemiórek

Dorosłe osobniki ziemiórki składają liczne jaja w ziemi w doniczce, z których po około 4 tygodniach wylęgają się poczwarki, a po kilku dniach przekształcają się one w dorosłe osobniki. Potem cykl się powtarza, przez co muszki mogą mnożyć się praktycznie bezustannie.

Pierwsza próba walki

Jeżeli chcemy zwalczyć te owady metodą jak najmniej inwazyjną, możemy zastosować specjalne żółte lepy (kolor ten przyciąga m.in. ziemiórki), które po prostu przyczepiamy do krawędzi doniczki. Po pewnym czasie do lepów, przyklejają się dorosłe osobniki latające wokół roślin, dzięki czemu nie będą mogły złożyć nowych jaj.

Uwaga! W ten sposób pozbędziemy się wyłącznie dorosłych osobników, w ziemi pozostaną jaja, z których po kilku tygodniach, wyklują się nowe muszki, a więc walkę z pozostawionymi jajami w ziemi należy podjąć równolegle do zwalczania dorosłych osobników. Taką ekologiczną walką jest przygotowanie naparu z suszonej pokrzywy i skrzypu polnego. Preparat tak przygotowany (w formie podlewania lub oprysków) wzmocni przy okazji roślinę – pokrzywa i skrzyp są pełne mikro i makroelementów, których działanie jest doskonałe dla zdrowia i urody roślin.

Można również nieco spulchnić ziemię, w celu jej lepszego przesuszenia i napowietrzenia np. za pomocą długiego, drewnianego patyczka (należy to zrobić ostrożnie, aby nie uszkodzić korzeni rośliny). Samo przesuszenie rośliny nie jest dobrym pomysłem – rozwijające się osobniki w glebie mogą wtedy zacząć odżywiać się wilgotnymi korzeniami roślin, co doprowadzi do jeszcze większych, z upływem czasu, strat.

Problem pojawia się, gdy po okresie dużej wilgoci dochodzi do przesuszenia bryły korzeniowej. Wystarczy, że okres suszy trwa 1-2 dni, ziemiórki natychmiast poszukują pożywienia, które będzie zawierało wodę – najczęściej natrafiają na młode korzenie, szyjki korzeniowe i niezdrewniałe pędy, w skrajnych przypadkach może to doprowadzić do całkowitego zniszczenia systemu korzeniowego.

rosliny-doniczkowe-wpis-16

Maluteńkie larwy ziemiórek zalegają często w zbytnio zbitej i przelanej glebie w doniczce, zaś dorosłe osobniki często można zauważyć wśród liści, pędów i na powierzchni ziemi.

Niestety, jajka złożone w ziemi są absolutnie niewidoczne gołym okiem, dlatego właśnie istnieje tak duże prawdopodobieństwo zakupu zainfekowanej rośliny lub samej ziemi – po kilku tygodniach, już w domu może okazać się, że roślina jest zainfekowana i może zacząć chorować.

Chemiczna walka z wrogiem

Metoda wcześniej opisana, często nie jest wystarczająca i po zaobserwowaniu niezadowalającego rezultatu (nadal widzimy irytujące muszki w pomieszczeniu), należy przejść do metody bardziej stanowczej – walka z wrogiem za pomocą środków chemicznych.

Najskuteczniejszym sposobem jest zatem zastosowanie gotowego preparatu, np. Mospilan 20 SP lub preparat Polysect 005 SL.

Przy użyciu tych lub innych substancji tworzy się roztwór (z wodą) do podlewania roślin. Trzeba pamiętać o ścisłym przestrzeganiu zaleceń i dawkowaniu podanych przez producenta, w przeciwnym wypadku możemy zaszkodzić samej roślinie. Preparatu zwykle używa się raz na dwa tygodnie, po prostu podlewając roślinę.

Gdzie kupić?

Chemiczne preparaty można kupić w specjalnych sklepach ogrodniczych, hipermarketach budowlanych z działem ogrodniczym (Leroy Merlin, Castorama, OBI), czasem również w kwiaciarniach.


Masz pytania? Napisz do nas.

X